Jechał zygzakiem i spowodował kolizję. Ale był trzeźwy

Jechał zygzakiem i spowodował kolizję. Ale był trzeźwy

Dodano: 
Policja, zdj. ilustracyjne
Policja, zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / Rafal Olechowski
Dziwny wypadek miał miejsce w okolicach Pleszewa w woj. wielkopolskim. Kierowca spowodował kolizję, po czym doszło do obywatelskiego ujęcia. Był trzeźwy.

Sytuacja miała miejsce niedaleko Pleszewa w Wielkopolsce, tuż po 13:00 w Ludwinie na DK nr 11. Zawodnicy z kotlińskiego klubu piłkarskiego zauważyli na krajowej „jedenastce” samochód poruszający się od lewej do prawej strony jezdni. Kierowca auta nie tylko jechał „zygzakiem”, ale również zdemolował znak drogowy, na którym się zatrzymał.

Piłkarze postanowili działać i jednocześnie powiadomili służby mundurowe. Dokonali obywatelskiego zatrzymania, choć nie wyczuli alkoholu od kierowcy. Na miejsce zdarzenia przyjechali policjanci. Kierowcą okazał się 53-letni mieszkaniec gminy Pleszew.

Mundurowi przeprowadzili na miejscu zdarzenia badanie alkomatem na zawartość alkoholu w organizmie. Okazało się, że wszystko jest w porządku. – Tak samo jak pierwszy wynik badania wykazał, że mężczyzna jest trzeźwy, tak samo stało się, kiedy przewieźliśmy go na komendę i powtórzyliśmy badanie. Znów okazało się, że jest trzeźwy – powiedziała asp. Monika Kołaska z policji w Pleszewie.

Jednak z uwagi na złe samopoczucie kierowcę przewieziono do pleszewskiego szpitala. Wszystko było z nim w porządku, został zwolniony do domu.

Jednak za spowodowanie kolizji drogowej został ukarany mandatem karnym.

Czytaj także:
Jechał autem i pił wódkę. Zatrzymała go kobieta kierująca autobusem miejskim

Źródło: X-news

Czytaj także