Spowodował śmiertelny wypadek. Odpowie za zabójstwo

Spowodował śmiertelny wypadek. Odpowie za zabójstwo

Dodano: 
Doniesienia o wypadku na A1
Doniesienia o wypadku na A1 / Źródło: Facebook
A jednak! Kierowca, który na autostradzie spowodował wypadek po alkoholu, w którym zginęła jedna osoba, odpowie jak za zabójstwo. Tak zdecydowała prokuratura

Grozi mu dożywotnie więzienie.

To był bardzo groźny wypadek, do którego doszło 21 lutego nocą, na autostradzie A1 (na wysokości miejscowości Ropuchy).

Kierowca jechał Oplem Astrą, pod prąd, bez świateł. Miał włączone tylko światłą awaryjne. Kierowcy, którzy go w porę dostrzegali, zjeżdżali z drogi, a wcześniej dawali mu znaki ostrzegawcze swoimi światłami. Jednak ten nie reagował.

Wreszcie na wysokości miejscowości Ropuchy doszło do nieuniknionego. Jadący pod prąd kierowca Opla Astry zderzył się z jadącym z naprzeciwka (czyli prawidłowo) Mercedesem Sprinterem. Pasażerka dostawczaka, 44-letnia kobieta poniosła śmierć na miejscu. Kierowca Sprintera i winowajca zostali przewiezieni do szpitala. Ten drugi miał we krwi 3,34 promila alkoholu.

Najpierw mężczyzna musiał wytrzeźwieć. Kiedy to się stało oświadczył, że nie pamięta ani wypadku, ani okoliczności go poprzedzających. Prokuratura postawiła mu trzy zarzuty: prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, umyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym i nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Sankcja za te czyny to 12 lat więzienia.

Jednak śledztwo Prokuratury Rejonowej w Tczewie trwało nadal. Udało się zebrać dowody, które zmieniły zarzuty. Teraz kierowca Opla Astry oskarżony jest o zabójstwo i usiłowanie zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Za te czyny w polskim prawie grozi dożywotnie więzienie.

A oto uzasadnienie Prokuratury Okręgowej w Gdańsku: „Nadto działając z zamiarem ewentualnym, to jest przewidując i godząc się z możliwością doprowadzenia do zderzenia czołowego, a tym samym z możliwością pozbawienia życia i zdrowia innych, poruszających się prawidłowo uczestników ruchu, w miejscowości Ropuchy spowodował wypadek drogowy zderzając się czołowo z jadącym prawidłowo samochodem marki Mercedes. W jego wyniku pozbawił życia podróżującą nim kobietę oraz usiłował pozbawić życia kierującego tym pojazdem mężczyznę”.

Mężczyzna nie przyznał się do winy, a jedynie do spowodowania wypadku drogowego. Sprawę rozpatrzy Sąd Okręgowy w Gdańsku.

Czytaj także:
Zginęło 7-letnie dziecko. Potrąciło je auto, którym jechali sami pijani

Źródło: Prokuratura Okręgowa w Gdańsku

Czytaj także