Waloryzacja to dla nich sprawa przetrwania. Diagności protestowali w Warszawie

Waloryzacja to dla nich sprawa przetrwania. Diagności protestowali w Warszawie

Protest Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów
Protest Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów / Źródło: PISKP
W Warszawie odbył się ogólnopolski protest przedsiębiorców prowadzących stacje kontroli pojazdów. Organizatorzy manifestacji przekonują, że utrzymanie opłat na obecnym poziomie stawia pod znakiem zapytania rentowność ich przedsiębiorstw oraz może negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

O proteście obszernie pisze Instytut Badania Rynku Motoryzacyjnego Samar. Przypomina, że okresowe badanie techniczne to rutynowa czynność, jaką raz w roku wykonuje każdy właściciel pojazdu. Od siedemnastu lat diagności otrzymują za tę usługę ten sam rachunek – 98 złotych.

Diagności gremialnie poparli protest

Zdaniem właścicieli stacji kontroli pojazdów, to stawka nieodpowiednia do obecnych realiów rynkowych. Z tego powodu, z inicjatywy Polski Izby Stacji Kontroli Pojazdów (PISKP), pod kancelarią premiera odbył się protest. Oprócz petycji w sprawie waloryzacji opłat za badanie techniczne na ręce przedstawicieli KPRM złożono 3 384 deklaracji poparcia.

Protestujący diagności zwrócili uwagę, że obecne stawki za badanie techniczne są jednymi z najniższych w Europie. Po przeliczeniu na złotówki w Belgii to koszt ok. 270 zł, w Hiszpanii od 160 do 190 zł, a w Niemczech nawet 540 zł. Uczestnicy protestu przekonywali, że w ostatnich latach, w przeciwieństwie do opłat za badanie techniczne, znacząco wzrosły koszty prowadzenia stacji kontroli pojazdów. Chodzi tu nie tylko o większe koszty pracy, ale również postęp w branży motoryzacyjnej, który wymusza kolejne inwestycje w zdobycie aktualnej wiedzy i zakup najnowszego sprzętu. Obecne roczniki samochodów są zdecydowanie bardziej zaawansowane niż te, wyprodukowane przed siedemnastoma laty.

Pieniądze zmieniły swoją wartość

Jak przekonują autorzy petycji, ewentualna podwyżka ceny badania technicznego nie będzie dotkliwa dla polskich kierowców. Już teraz pensja minimalna pozwala na wykonanie 28 badań. Dla porównania, 17 lat temu za minimalną płacę właściciele aut mogli opłacić tylko osiem kontroli stanu technicznego.

Protest zorganizowany przez PISKP wsparli także przedstawiciele innych organizacji branżowych, w tym m.in.: Polskiego Związku Motorowego, Stowarzyszenia Techniki Motoryzacyjnej, Związku Dealerów Samochodów, Serwisu Motoryzacyjnego i Nowoczesnego Warsztatu. Uczestnikami manifestacji byli przede wszystkim przedsiębiorcy prowadzący stacje kontroli pojazdów oraz diagności przeprowadzający badania techniczne.

Czytaj też:
Ważne zmiany dla kierowców. Wkrótce autostrady bez szlabanów

Źródło: IBRM Samar, PISKP
 0

Czytaj także