Dla fanów jednośladów: Dwa nowe modele Suzuki na nowy sezon

Dla fanów jednośladów: Dwa nowe modele Suzuki na nowy sezon

Motocykle Suzuki
Motocykle Suzuki Źródło: Suzuki
Suzuki pokazało dla nowe motocykle – V-Storm 800DE i GSX-8S – które będzie można zamawiać już wiosną, tuż przed rozpoczęciem kolejnego sezonu.

Suzuki V-Storm 800DE to nowy silnik, nowa rama, nowe podwozie i największy prześwit w całej historii modeli V-Storm. Od czasu wprowadzenia na rynek modelu V-Strom 1000 w 2002 roku motocykle o takiej nazwie miały ogromny udział w spopularyzowaniu turystyki motocyklowej na całym świecie. Ogromny sukces V-Stroma 1000 pociągnął za sobą naturalną reakcję producenta, dlatego w dwa lata po premierze w ofercie znalazł się także V-Storm 650. Do dziś całkowita sprzedaż wszystkich modeli z tej rodziny wyniosła ponad 440 tysięcy egzemplarzy, a rozwój i ewolucja kolejnych modeli trwa w najlepsze.

Motocykle Suzuki

Suzuki V-Storm 800DE spodoba się kierowcom z różnym doświadczeniem. To propozycja dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z V-Stromami, jak również motocykl dla najwierniejszych użytkowników jednośladów z rodziny, ale z silnikami o mniejszej pojemności. Do napędu V-Storma 800DE zastosowano zupełnie nową 2-cylindrową jednostkę o mocy 84 koni. Motocykl otrzymał również całkiem nową ramę ze stali, w pełni regulowane zawieszenie przednie upside-down Hitachi Astemo (Showa) oraz – z tyłu – regulowany amortyzator mono shock Hitachi Astemo (Showa). Skok to 220 mm. Dzięki temu uzyskano prześwit 220 mm, przy czym siedzisko pozostaje na komfortowej wysokości 855 mm.

Motocykle Suzuki

Nowy V-Storm 800DE ma szprychowe koła o średnicy 21 i 17 cali z ogumieniem typu adventure Dunlop Trailmax Mixtour. Prace nad V-Stromem 800DE zaczęły się od stworzenia zwartej, kompaktowej jednostki napędowej, która pozwoliła projektantom na swobodę w projektowaniu podwozia ze zoptymalizowaną geometrią. Nowy silnik – w myśl założeń inżynierów z Japonii – musiał zapewnić duży moment obrotowy i odpowiednią moc, a jednocześnie napędzany nim motocykl miał być łatwy w prowadzeniu, płynnie reagować na przepustnicę.
Nowy rzędowy, dwucylindrowy silnik, z rozrządem DOHC, o pojemności 776 cm3, generuje moc 84 KM przy 8500 obr./min oraz osiąga maksymalny moment obrotowy 78 Nm przy 6800 obr./min. Cena modelu startuje od 54 900 zł, będzie dostępny wiosną 2023 roku.

Motocykle Suzuki

Nowy GSX-8S

Drugi motocykl to
GSX-8S, zaprojektowany od podstaw naked bike Suzuki. Pomyślany został jako łatwy w prowadzeniu i zwinny. GSX-8S, nowość na sezon 2023, dołącza do serii GSX-S jako najmłodszy członek rodziny.

Motocykle Suzuki

GSX-8S ma nowy rzędowy, dwucylindrowy silnik z unikatowym systemem wyrównoważającym Suzuki Cross Balancer; nową stalową ramę; kolorowy wyświetlacz wykonany w technologii TFT; pełne oświetlenie LED; pakiet elektroniki S.I.R.S., do którego należą m.in. Drive Mode Selector, Suzuki Traction Control System, Suzuki Quick Shift, system ABS i elektroniczny system kontroli przepustnicy Suzuki ride-by-wire.

Do napędu GSX-8S posłużył nowy, rzędowy, dwucylindrowy silnik o pojemności 776 cm3. GSX-8S ma również nową ramę. Natychmiastowo reaguje na manetkę, a kierowca może skupić się na czerpaniu przyjemności z jazdy.
Nowy silnik z rozrządem DOHC i czterema zaworami na cylinder, o pojemności 776 cm3 generuje duży moment obrotowy (78 Nm przy 6800 obr./min) oraz 83 konie mocy (wartość mierzona dla 8500 obr./min). Tłoki pracujące w cylindrach o średnicy 84 mm mają długi skok i są kute. Zaprojektowano je z użyciem analizy FEM. Wał ma wykorbienia co 270°, co zapewnia wysoki moment już przy niskich wartościach obrotowych. „Efektem ubocznym” takiego rozwiązania jest przyjemny dla ucha gang zbliżony do tego znanego z V-twin 90°.

Motocykle Suzuki

W modelu GSX-8S zastosowano 10-punktowe, wysokociśnieniowe (343 kPa) wtryskiwacze paliwa maksymalizujące rozpylenie paliwa. Zapewniają lepszą wydajność spalania oraz niższe zużycie paliwa. Cena modelu to 41 900 zł, on również dostępny będzie od wiosny 2023 roku.

Czytaj też:
Nowe tablice rejestracyjne dla Wrocławia. Trzeba się będzie przyzwyczaić
Czytaj też:
Kierowcy bardzo często popełniają ten błąd. Grozi za niego 30 tys. zł kary

Źródło: Suzuki
 0

Czytaj także