Pod prąd na drodze ekspresowej. Omal nie doszło do czołówki

Pod prąd na drodze ekspresowej. Omal nie doszło do czołówki

Jazda pod prąd na S19
Jazda pod prąd na S19 Źródło: Policja / GDDKiA
Każdy z nas popełnia błędy za kierownicą, ale tego, co wydarzyło się pod Janowem Lubelskim na drodze ekspresowej S19, nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Jadący pod prąd samochód wpadł w poślizg i omal nie doszło do czołowego zderzenia.

Prowadząca Volkswagena Golfa pomyliła jezdnię i nie zważając na znaki drogowe, ruszyła pod prąd zjazdem w kierunku drogi ekspresowej. Gdy dotarła na ekspresówkę, widząc pas jezdni szybkiego ruchu po prawej stronie auta, nadal nie zorientowała się, że źle jedzie. Na drodze ekspresowej, zmieniła pas z lewego na prawy i kontynuowała podróż pod prąd.

Duże ryzyko dwóch czołowych zderzeń

W pewnym momencie omal nie doprowadziła do czołowego zderzenia z jadącą prawidłowo ciężarówką. Na szczęście kierowca pojazdu ciężarowego szybko zareagował i gwałtownie zjeżdżając na prawy pas, uniknął zderzenia. Ta niebezpieczna sytuacja, u prowadzącej Golfa, nadal nie spowodowała zmiany kierunku jazdy. Dopiero kolejny napotkany „na kolizyjnej” samochód dostawczy wywołał jej reakcję. Niestety zbyt gwałtowną, bo szybki skręt kierownicy sprawił, że Volkswagen wpadł w poślizg. Kierującej cudem udało się zapanować nad pojazdem. Po tym zdarzeniu poruszająca się Golfem zorientowała się, że jedzie nieprawidłowo i... na drodze ekspresowej wykonała manewr zawracania.

Zdarzenie zarejestrowały kamery

Niebezpieczne zachowanie kierującej Golfem zauważył operator kamer Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jak ustalono, właścicielką samochodu była 29-latka. Za jazdę pod prąd drogą ekspresową lub autostradą grozi jej mandat karny w wysokości do 2 tys. zł i 15 punktów karnych. Dodatkowo kobieta może odpowiadać za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, za co grozi kolejna wysoka grzywna. Sprawa może zostać skierowana do sądu.

Apel o rozsądek do kierowców

Przy okazji tego zdarzenia Policja przypomina o funkcjonowaniu skrzynki „Stop Agresji drogowej” – [email protected]. Jeśli byliście świadkami agresywnego zachowania ze strony innego uczestnika ruchu, za pośrednictwem skrzynki można wysłać zgłoszenie, pamiętając, by wpisać, na której terenie jednostki Policji popełniono wykroczenie. Przekazując Policji materiał filmowy, trzeba podać: datę, godzinę i miejsce zdarzenia (miejscowość, nr drogi/ulica), dane dotyczące pojazdu: numer rejestracyjny, marka i dane zgłaszającego: imię i nazwisko, adres do korespondencji, tel. kontaktowy.

Czytaj też:
Młody kierowca wjechał na autostradę „pod prąd”. To był początek jego kłopotów
Czytaj też:
Autostrady będą bezpłatne. Wyjazd na wakacje będzie tańszy

Źródło: Policja