Nowa benzyna E10. Czy kierowcy mają się czego obawiać?

Nowa benzyna E10. Czy kierowcy mają się czego obawiać?

Pomyłka przy tankowaniu
Pomyłka przy tankowaniuŹródło:Janusz Borkowski (Auto WPROST.pl)
Na przełomie 2023 i 2024 roku benzyna E10 była tematem numer jeden w mediach motoryzacyjnych oraz wśród osób wiedzących nieco więcej o samochodach. Jedni byli pełni obaw, że nowe paliwo zniszczy im samochód, inni twierdzili, że dodatek bioetanolu nie ma żadnego znaczenia. Którzy z nich mają rację, wyjaśniają eksperci.

Racjonalnych głosów w sprawie nowego paliwa nie było wiele. Więcej można było znaleźć skrajności, natomiast eksperci od początku zachowywali się w temacie powściągliwie. W nielicznych wypowiedziach dla mediów motoryzacyjnych podchodzili ostrożnie do wydawania wyroków na nowe paliwo i silniki.

By rozwiać nieco wątpliwości, Ministerstwo Środowiska i Klimatu zaprojektowało stronę w oparciu o dane z zachodnich organizacji samochodowych, na której każdy użytkownik może sprawdzić, czy jego auto jest czy nie jest kompatybilne z benzyną E10. Choć baza danych była pełna błędów, to znalezienie informacji na ten temat obecnie nie jest trudne. Wśród kierowców wciąż rodzi się jednak pytanie: co się stanie, jeśli zatankuję benzynę z 10-procentowym dodatkiem bioetanolu, który nie jest do niej dostosowany? – Jednorazowe zatankowanie nawet pełnego zbiornika paliwem E10 nie spowoduje żadnych szkód – wyjaśnia Adam Lehnort, ekspert sieci ProfiAuto, należącej do firmy Moto-Profil – Dopiero długotrwałe działanie większej porcji etanolu na podzespoły układu paliwowego może mieć na nie niekorzystny wpływ. Co może spowodować? Korozję i nieszczelności to skutki, jakich można oczekiwać, natomiast i to nie należy do pewników – dodaje ekspert.

Wpływ etanolu na podzespoły pojazdu

Etanol negatywnie działa na elementy wykonane z aluminium, m.in. pompę paliwa. Warto jednak zaznaczyć, że chodzi przede wszystkim o etanol pod dużym ciśnieniem. Dlatego też układy wtrysku bezpośredniego pierwszej generacji nie nadają się zdaniem samych ich producentów do zasilania benzyną E10. – Nie można jednak wszystkich samochodów wkładać do jednego worka – podkreśla Adam Lehnort. – Nawet w czasie montażu auta producent samochodu mógł poczynić modyfikacje w układzie paliwowym, zmieniając niektóre elementy na wykonane z innych materiałów. To oznacza, że wymieniając te części na nowsze, da się przygotować niektóre samochody do zasilania benzyną E10. Trzeba to jednak skonsultować z warsztatem, który ma dostęp do bazy części.

A co z procesem spalania? Tu akurat nie powinniśmy mieć obaw. Etanol zwiększa natlenienie paliwa i bardziej pozytywnie, niż negatywnie, wpływa na procesy zachodzące w komorze spalania. – Etanol w sposób naturalny wpływa na podniesienie liczby oktanowej w paliwie, które powinno mieć minimum 95 oktanów, ale z dużą zawartością etanolu może się w rzeczywistości zbliżyć nawet do 98 oktanów – wyjaśnia ekspert. – Większa zawartość etanolu w paliwie oznacza niższą zawartość związku ETBE, który w sposób sztuczny podnosi liczbę oktanową, ale też powoduje zanieczyszczenie silnika osadami – dodaje.

Uwaga na instalację LPG

Eksperci ProfiAuto nie zalecają jeżdżenia na benzynie E10 samochodami, które wykorzystujemy okazjonalnie i bardzo rzadko tankujemy, a także tych, w których zamontowano instalację LPG. Podstawowym paliwem jest tu gaz, a benzyna służy jedynie do rozruchu i rozgrzewania silnika. Jeśli zatankujemy E10 do takiego samochodu, to paliwo może długo zalegać w zbiorniku, chłonąć wodę, a nawet powodować korozję. – Do samochodu na gaz można tankować E10 jeśli instalacja jest tak skonfigurowana, że podczas jazdy dość często spalana jest także benzyna – precyzuje ekspert ProfiAuto – Dotyczy to m.in. instalacji z dotryskiem albo takich, w których przy dużym obciążeniu silnika benzyna włącza się do procesu spalania. Tak jest skalibrowanych wiele instalacji autogazu w nowoczesnych samochodach, np. dostępnych z takim rodzajem zasilania już u dealerów.

Nie taki diabeł straszny...

Zdaniem ekspertów, benzyna E10, pomimo iż rozgrzała fanów motoryzacji w Polsce do czerwoności, nie jest taka straszna, jak się wielu osobom wydaje. Dla trwałości samochodu ważniejszy jest stan techniczny i jego właściwe serwisowanie niż to, czy zatankujemy benzynę E10 czy E5. Eksperci motoryzacyjni przekonują, że regularna kontrola układu paliwowego, odczytywanie błędów generowanych przez jednostkę sterującą, a także wymiana filtrów to coś, co bardziej powinno zaprzątać głowy miłośnikom motoryzacji niż fakt, czy w benzynie jest więcej, czy mniej etanolu.

Czytaj też:
Jakich motocykli nie tankować benzyną E10?
Czytaj też:
Jakie szkody może wyrządzić benzyna E10 w silnikach nieprzystosowanych do jej spalania?
Czytaj też:
Masz ten samochód? Nie zatankujesz benzyny E10

Opracował:
Źródło: ProfiAuto