Ożywienie w motoryzacji. Przedstawiciele jakich zawodów kupują najwięcej nowych aut?

Ożywienie w motoryzacji. Przedstawiciele jakich zawodów kupują najwięcej nowych aut?

Salony samochodowe marki Cupra
Salony samochodowe marki CupraŹródło:Cupra
Przedsiębiorcy, którzy zamawiają najwięcej nowych aut trudnią się programowaniem, doradztwem lub prowadzą działalność związaną z transportem – wynika z danych analitycznych. Jakie jeszcze profesje stoją na ożywionym popytem na nowe samochody?

Jak wynika z analiz, ożywienie na rynku motoryzacyjnym widać w rejestracjach nowych aut. W styczniu w statystykach pojawiło niemal 43 tys. nowych pojazdów osobowych, co daje wzrost aż o 22 proc. rok do roku – podał IBRM Samar. Z tej puli 67 proc. samochodów zarejestrowano na firmy, gdzie z kolei dominującą formą finansowania był leasing i wynajem długoterminowy (w ten sposób sfinansowano 75 proc. zakupów).

10 branż trzymających rynek nowych aut

Analitycy Carsmile sprawdzili, jakie branże stoją za popytem na nowe samochody. W tym celu wytypowali 10 najpopularniejszych kodów PKD, określających główny profil działalności gospodarczej leasingobiorcy lub najemcy (w przypadku klientów, którzy podali więcej niż jeden kod PKD, uwzględniono tylko kod główny). Pod uwagę wzięli umowy leasingu i wynajmu nowych aut zawarte w ostatnich 12 miesiącach.

Programiści mają pieniądze i prawo do odliczeń

Z przedstawionych danych wynika, że tak zdefiniowany popyt na nowe auta pochodzi w pierwszej kolejności od programistów. – Jest to związane z wysokim poziomem dochodów tej grupy zawodowej, a także dużą popularnością rozliczania się za wykonane usługi w firmie B2B, dzięki czemu programiści mają możliwość odliczania podatku VAT czy też wydatków związanych z samochodem. W efekcie odczuwalny przez nich koszt użytkowania auta jest niższy niż w przypadku osób zatrudnionych na umowę o pracę – mówi Michał Knitter, wiceprezes Carsmile. Nie bez znaczenia jest też czas, jaki programiści spędzają w internecie, czy biegłość, z jaką poruszają się po platformach i aplikacjach oferujących auta.

Co można odliczyć?

Przypomnijmy, że koszt finansowy związany z leasingiem operacyjnym czy wynajmem auta przedsiębiorca może odliczyć co do zasady w całości. Podobnie jest z kosztem ubezpieczenia AC i OC. Natomiast wydatki związane z serwisami czy zakupem opon odliczy tylko w 75 proc. Sprawa komplikuje się przy autach o wartości przekraczającej 150 tys. zł w przypadku napędów tradycyjnych oraz 225 tys. zł w przypadku elektryków i części hybryd. W stosunku do rat leasingowych powinni w takim przypadku zastosować proporcję, w efekcie czego będą mogli odliczyć jedynie proporcjonalną część kapitałową raty wynikającą z podzielania 150 tys. (lub 225 tys. zł) przez cenę pojazdu. W stosunku do części odsetkowej proporcji nie stosuje się.

Od wydatków związanych z samochodem przedsiębiorca może też odliczyć VAT. W przypadku popularnej obecnie formy opodatkowania, jaką jest ryczałt, jest to jedyna możliwość, aby obniżyć odczuwalny koszt zakupu auta (ryczałtowcom nie przysługuje prawo do odliczeń w PIT, czyli „robienia kosztów”). Przedsiębiorcy użytkujący samochód w tzw. trybie mieszanym mogą odliczyć 50 proc. VAT od poniesionych wydatków, a przedsiębiorcy prowadzący tzw. kilometrówkę – cały VAT.

Kurierzy, instalatorzy, fryzjerzy. Kto jeszcze?

Na drugim miejscu wśród profesji odpowiadających za najwięcej zamówień na nowe auta znaleźli się doradcy w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej, a na trzecim – przedsiębiorcy działający w obszarze transportu. Mogą to być np. kurierzy, przewoźnicy czy taksówkarze. Na kolejnych pozycjach uplasowani się instalatorzy, właściciele sklepów, fryzjerzy i kosmetyczki, restauratorzy czy prawnicy. Listę Top 10 branż stojących za popytem na nowe auta zamykają agencje reklamowe.

Czytaj też:
Sprzedaż aut w Polsce mocno w górę. Salony są pełne kupujących
Czytaj też:
Polski dealer z Katowic i Zagato pokazali sensacyjny supersamochód. Ma dwie długości

Opracował:
Źródło: Carsmile