We wtorek 1 września na autostradzie A1 w rejonie Częstochowy, przed zjazdem na Mykanów – w kierunku Katowic – doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Jak podaje „Dziennik Zachodni”, z pierwszych raportów wynikało, że zginęły trzy osoby. Niestety, bilans ofiar wzrósł.
Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Są ofiary śmiertelne
– Kierowca samochodu ciężarowego uderzył w ekipę remontową. Pięć osób nie żyje – przekazał oficer dyżurny częstochowskiej straży pożarnej, którego słowa cytuje portal czestochowa.naszemiasto.pl. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Trwa akcja ratunkowa.
Po godz. 10:00 pojawiły się sprzeczne informacje co do liczby ofiar. Oficer prasowy częstochowskiej Państwowej Straży Pożarnej mł. bryg. Paweł Liszaj w rozmowie z Interią poinformował, że w wyniku zdarzenia życie straciły co najmniej cztery osoby, a pięć jest rannych. Wiadomo, że stan poszkodowanych pozostaje poważny.
Potężne utrudnienia dla kierowców
Ze względu na tragiczne zdarzenie kierowcy muszą liczyć się z potężnymi utrudnieniami, które mogą potrwać kilka godzin. – Zablokowane są pasy ruchu na autostradzie w stronę Gliwic – przekazała polsatnews.pl młodsza aspirant Andżelina Rochowiak z Zespołu Prasowego z Katowic. Jak dodała, służby organizują objazdy.
Czytaj też:
Toyota obniża ceny. Hit sprzedaży za mniej niż 100 tys. złotych Czytaj też:
Mercedes zaszalał z ceną. Lekko ponad 100 tys. za nowy model
