Policja zmienia sposób kontroli. Prawo jazdy leci jedno za drugim

Policja zmienia sposób kontroli. Prawo jazdy leci jedno za drugim

Kontrola policji
Kontrola policji Źródło: Policja
Policja prowadzi masową kontrolę kierowców. Przez 6 dni skupiają się zarówno pieszych, jak i kierowców. Jeszcze łatwiej dostać mandat, punkty karne i stracić prawo jazdy.

Policja zapowiedziała masowe kontrole kierowców i surowe ich traktowanie. Akcja trwa od 16 do 22 września 2026 r. Policja nie tylko będzie kontrolować kierowców, przyjrzy się również pieszym. W całej akcji wezmą również udział policjanci z grupy speed, więc od mandatu, punktów karnych czy zatrzymania uprawnień będzie ciężko się wymigać. Zwłaszcza, że policja zamierza zmienić sposób kontroli.

Masowa kontrola kierowców

W kwietniu w Warszawie zebrała się grupa państw należących do Roadpol. W grupie znajduje się Polska oraz 30 innych europejskich krajów, które walczą o podniesienie świadomości społecznej na temat ryzyka na drodze. Podjęto wówczas decyzję, że od 16 do 22 września 2026 r. odbędzie się europejska kontrola kierowców. Na ulicach zaroi się od policjantów, którzy będą restrykcyjnie kontrolować zarówno kierowców jak i pieszych.

Roadpol Safety Days

Podczas „Dni bezpieczeństwa ruchu drogowego” policjanci szczególnie przyjrzą się pieszym, którzy również często nie są bez winy, poruszając się po drogach czy przejściach. Niemniej są w dużo gorszej sytuacji, ponieważ przez negatywny konsekwencjami są najbardziej narażeni na urazy. Celem akcji jest nagłośnienie przestrzegania przepisów ruchu drogowego również przez pieszych.

Według badań to właśnie piesi stanowią aż 18% procent wszystkich śmiertelnych ofiar w wypadkach. Dlatego policja będzie w miejscach, gdzie piesi są najbardziej narażeni na ryzyko udziału w wypadku.

Policja skontroluje pieszych

Policjanci zapowiedzieli, że wśród pieszych będą sprawdzać w szczególności:

  • Korzystanie z telefonu komórkowego podczas przechodzenia przez jezdnię;
  • Wtragnięcie lub nieostrożne wchodzenie na drogę;
  • Brak elementów odblaskowych po zapadnięciu zmroku;
  • Korzystanie ze słuchawek podczas przechodzenia przez jezdnię;
  • Przebywanie w pobliżu ruchu drogowego po spożyciu alkoholu lub innych substancji odurzających.

Mandaty i punkty karne

Podczas trwającej akcji na ulicach pojawią się policjanci drogówki oraz specjalnie wyszkoleni policjanci z grup speed. Policja zapowiedziała, że funkcjonariusze będą zwracać uwagę na każde zachowanie niezgodne z prawem. Oznacza to, że nawet najmniejsze przewinienie skutkować będzie kontrolą. To czy zakończy się mandatem czy pouczeniem, zależy od okoliczności. Niemniej nie ma co liczyć na pobłażliwość policjantów, zwłaszcza w trakcie trwania akcji „Dni bezpieczeństwa ruchu drogowego”.

Policja zaskoczy kierowców

Policjanci będą kontrolować kierowców zarówno statycznie z miernikiem prędkości w ręku, jak i dynamicznie. Policjanci pojawią się w miejscach, gdzie najczęściej dochodzi o wypadków drogowych z uwagi na przekroczenie prędkości. Nadal przekroczenie prędkości jest główną przyczyną wypadków ze skutkiem śmiertelnych.

Z nieoficjalnych informacji, do jakich dotarła redakcja „Wprost” wynika, że policjanci planują różne sposoby kontroli kierowców. Jednym z nich będzie kaskadowy pomiar prędkości. Pomiar prędkości będzie prowadzony przez policjantów drogówki wyposażonych w ręczne mierniki prędkości w kilku miejscach na tym samym odcinku drogi. Zwykle kierowcy po minięciu jednego patrolu policji uważają, że nie będzie drugiego i moga przyspieszyć. Nic bardziej mylnego. Policjanci tym razem pojawią się w kilku miejscach naraz. Podobnie kierowcy reagują po minięciu fotoradaru. Tym razem policjantów będzie można spotkać kilkaset metrów za fotoradarem, co będzie skutkowało dwoma mandatami w krótkim odstępie czasu. Jeden mandat z fotoradaru a drugi przy policyjnej kontroli.

Grupa speed w akcji

Podczas trwającej akcji pojawią się kontrole policjantów z grupy speed. Ich auta zawsze wyposażone są w wideorejestratory a dowód w postaci nagrania trudno podważyć. Kontrole, mandaty, punkty karne, a nawet tymczasowe zabranie prawa jazdy może okazać się nieuniknione. Najlepiej w tych dniach uzbroić się w cierpliwość, zdjąć nogę z gazu i dostosować prędkość do obowiązujących znaków drogowych.

Czytaj też:
BMW oszalało. Nowy model za 119 tysięcy złotych

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Policja