Waży prawie 3 tony i oferuje niespotykany komfort. Nas zachwycił, ale nie jest autem dla każdego

Waży prawie 3 tony i oferuje niespotykany komfort. Nas zachwycił, ale nie jest autem dla każdego

Mercedes EQV 300
Mercedes EQV 300 Źródło: Janusz Borkowski (Auto WPROST.pl)
Po naładowaniu akumulatora potrafi przejechać ponad 350 km, do tego dysponuje mocą 204 KM i może zabrać na pokład nawet 8 pasażerów. Sprawdzamy, w czym Mercedes EQV jest lepszy od spalinowego odpowiednika?

Mercedes klasy V jest od lat synonimem luksusu, komfortu i funkcjonalności. Od jesieni 2020 roku ma jednak we własnej rodzinie groźnego konkurenta. Mamy na myśli elektryczny wariant tego modelu, czyli EQV. Postanowiliśmy sprawdzić, czy faktycznie elektryczny model jest w stanie zagrozić klasycznemu, spalinowemu odpowiednikowi?

Mercedes EQV 300

EQV bazuje na spalinowej klasie V

EQV jest pierwszym minivanem Mercedesa z napędem elektrycznym produkowanym w hiszpańskiej fabryce w Vitorii, tej samej z resztą gdzie wytwarzane są modele Vito i klasa V. Łatwo go z resztą na pierwszy rzut oka pomylić z flagowym minivanem marki czyli klasą V. EQV dzieli z wersją ze spalinowym napędem niemal całe nadwozie i wnętrze oraz płytę podłogową, która została dostosowana do montażu akumulatorów. Na zewnątrz EQV różni się od klasy V przede wszystkim pasem przednim oraz klapką kryjącą gniazdo zasilające akumulator, znajdujące się w przednim zderzaku. O tym, że zarówno wersja spalinowa jak i elektryczna dzielą to samo nadwozie świadczy choćby fakt, że w EQV pozostawiono obok drzwi kierowcy klapkę wlewu paliwa. Z resztą na stacji ładowania odruchowo do niej sięgaliśmy.

Mercedes EQV 300

EQV jest droższe od klasy V o prawie 100 tys. zł

Klasę V możemy kupić w cenie od 245 082 zł (brutto). Tyle trzeba zapłacić długi wariant V 220d z silnikiem Diesla o mocy 163 KM połączonym z 9-stopniowym „automatem”, przekazujący napęd na tylne koła. W ofercie klasy V znajdują się jeszcze wersje V 250d (190 KM) i V 300d (237 KM) dostępne z napędem na tylne koła lub obie osie. W elektrycznym EQV nie mamy wyboru silnika pod względem mocy, ani wyboru napędu. Dostępny jest tylko wariant 300 (204 KM) w którym moment obrotowy z silnika trafia na przednie koła. Klient może co najwyżej wybrać pomiędzy akumulatorem o pojemności 60 i 90 kWh (netto) oraz (tak jak w przypadku klasy V) nadwoziem długim i ekstra długim. Za podstawowy model EQV trzeba zapłacić minimum 364 572 zł (brutto). Ceny tej jednak nie będziemy przyrównywać do bazowej, dużo słabszej klasy V 220d. Zestawimy ją więc z topowym wariantem spalinowej wersji, czyli V 300d (237 KM) w wersji RWD, kosztującym 271 092 zł. Jego cena w porównaniu do elektryka nadal jest niższa i to aż o 93 500 zł, czyli kwotę jaką możemy wydać na zakup popularnego SUV-a spalinowego Dacii – Dustera 1.0 z fabryczną instalacją LPG.

Z bazowym akumulatorem ma zasięg 230 km. Z mocniejszym 350 km

Zostawmy na chwilę cenę EQV, bo to, że jest wyższa od spalinowego wariantu było niemal oczywiste. Skupmy się na zasięgu tego modelu. Bazowy wariant EQV wyposażony w akumulator o pojemności 60 kWh zużywa według producenta średnio 28,1 kWh/100 km i pozwala przejechać na prądzie 231 km. Topowy odpowiednik spalinowy w klasie V spala średnio 7,5 l/100 km (wg WLTP) i po zatankowaniu do pełna 70 l oleju napędowego powinien pokonać dystans 930 km (4-krotnie większy niż elektryk).

Mercedes EQV 300

To nie jest auto na dłuższe trasy

Powyższe dane nie są dla nas zaskoczeniem, ale wyraźnie wskazują, że wariant spalinowy jest nie tylko tańszy, ale także bardziej uniwersalny. Klasa V dysponująca zasięgiem ponad 900 km z powodzeniem nadaje się do dalekich podróży, czego o elektrycznym modelu z bazowym akumulatorem nie da się powiedzieć. Tankowanie 70-litrowego zbiornika paliwa na autostradzie trwa łącznie z płaceniem w kasie maks. 10 min, a ładowanie akumulatora trakcyjnego 60 kWh znacznie dłużej. Korzystając z szybkiej ładowarki DC o mocy 110 kW, można go naładować od 10% do 80% w ok. 28 minut. Po podpięciu samochodu do ładowarki AC 11 kW pełne ładowanie zajmuje 6 godz. 30 min.

Subiektywnie lepiej przyspiesza niż wskazują dane

Może więc elektryk dysponując dużym momentem obrotowym w całym zakresie prędkości obrotowej silnika będzie gwarantował lepsze osiągi? Sprawdziliśmy i okazało się, że 204-konny EQV 300 ma maksymalny moment 362 Nm, podczas, gdy klasa V 300d aż 500 Nm. Elektryczny van z 204-konnym silnikiem ważący niemal 2800 kg przyspiesza od 0 do 100 km/h w 12,1 s i potrafi jechać z maksymalną prędkością 140 (opcjonalnie 160 km/h), podczas gdy wariant dieslowski klasy V "robi setkę" w 7,9 s i rozpędza się do 220 km/h. Klasą V z dieslem pociągniemy 2 tonową przyczepę wyposażoną w hamulce, a elektrycznym EQV nie możemy holować tego typu przyczep.

Mercedes EQV 300

Zachwyca ciszą podczas jazdy

Choć w porównaniu podstawowych parametrów i osiągów EQV przegrywa z kretesem w zestawieniu z wariantem spalinowym to jednak uważamy, że jest autem niezwykle ciekawym, a jazda nim okazuje się bardzo przyjemna. Do testu otrzymaliśmy wariant ekstra długi z mocniejszym akumulatorem trakcyjnym (90 kWh netto). Pozytywnie zaskoczył nas przede wszystkim jego napęd. EQV 300 subiektywnie lepiej przyspieszał niż podaje to producent. Podczas startu ze świateł w mieście auto zostawiało z tyłu zdecydowaną większość samochodów spalinowych, a podczas wyprzedzania w trasie na kick-down reagowało błyskawicznym przyspieszeniem. Najbardziej jednak w tym modelu docenialiśmy komfort akustyczny. Podczas dynamicznej jazdy spod maski nie słychać było żadnego klekotu, a jedynie świst jednostki elektrycznej. Jeśli mowa o dźwiękach jak wydawał model EQV to trzeba przyznać, że czasem drażniły nas brzęczenia niewiadomego pochodzenia występujące podczas manewrów na parkingu.

Mercedes EQS 300

Jazda podczas upałów nie ograniczyła zasięgu

Pozytywnie zaskoczył nas zasięg. Według katalogu auto z mocniejszym akumulatorem ma zasięg do 340 km (średnio wg WLTP), tymczasem podczas eksploatacji auta w tegoroczne sierpniowe upały z temperaturami sięgającymi powyżej 30 stopni Celsjusza (non stop jazda z klimatyzacją oraz wymagane chłodzenie akumulatorów) przejechaliśmy nim o 40 km więcej. Uczciwie przyznajemy, że jazda odbywała się głównie w pojedynkę bez obciążonego walizkami bagażnika, zarówno w mieście (30 proc. przebiegu) jak i poza nim, z prędkościami do 120 km/h. Przy takim stylu jazdy średnie wskazania komputera pokładowego dotyczące zużycia prądu nie przekraczały 21 kWh/100 km.

Mercedes EQV 300

Pięć trybów rekuperacji

Kierowca EQV ma do dyspozycji aż 5 poziomów rekuperacji wybieranych łopatkami przy kierownicy. Są to D Auto, D+, D, D- i D--. W ostatnim możliwa jest jazda z użyciem właściwie tylko pedału gazu, bo silnik elektryczny zapewnia wtedy maksymalną siłę rekuperacji skutecznie zastępując układ hamulcowy. My podczas testu korzystaliśmy głównie w trybu Auto.

Mercedes EQV 300

Pneumatyka zawieszenia zapewnia niespotykane możliwości

Za przyjemność z jazdy EQV w dużym stopniu odpowiada komfortowe zawieszenie. Wyposażone w pneumatykę z gracją niweluje większość nierówności nawierzchni, jedynie podczas przejazdu przez poprzeczne garby (np. śpiących policjantów) odczuwaliśmy dobijanie zawieszenia wynikające z dużej masy pojazdu. Na dużych nierównościach drogi (np. podczas jazdy w głębokich koleinach) możemy skorzystać w tym modelu z funkcji windy, zwiększającej prześwit auta.

Mercedes EQV 300

Precyzyjnie, ale przede wszystkim relaksująco

Elektryczny van Mercedesa prowadził się bardzo przyjemnie. Układ kierowniczy dostarczał wystarczającą dobrą informację o tym co aktualnie dzieje się z kołami, a jednocześnie nie był wrażliwy na nawet najmniejszy ruch kierownicą. Podczas dynamicznej jazdy w zakrętach nadwozie nie wychylało się przesadnie, aczkolwiek wówczas dawało się odczuć duży ciężar samochodu (2,8 t). EQV jak przystało na Mercedesa mimo wydłużonego nadwozia (5,4 m) okazał się całkiem zwrotny (średnica zawracania 13,7 m). Przy manewrach na zatłoczonych parkingach mogliśmy liczyć na dobrą widoczność w lusterkach wstecznych oraz wzorowy obraz z kamer rozmieszczonych wokół pojazdu.

Mercedes EQV 300

Wzorowa funkcjonalność i obsługa

Chwalić będziemy EQV także za jakość wykończenia, funkcjonalność przestrzeni pasażerskiej i ładunkowej oraz intuicyjną obsługę. Elektryczny van względem spalinowego nie ustępuję w żadnej z wymienionych kategorii. Auto może przewieźć w komfortowych warunkach do 8 osób, jego bagażnik zmieścić od 1030 do 4630 l. Nieźle wypada także ładowność, która w tej wersji wynosi 747 kg. W testowym modelu dobre wrażenie zrobiła na nas wszechobecna skóra, podobnie jak wygodne fotele, których pozycję można było łatwo zmieniać. Bardzo spodobał się nam składany stolik, który po rozłożeniu był nie tylko duży, ale i stabilny. W elektrycznym Mercedesie do gustu przypadły nam także multimedia, świetna czytelność ekranu oraz obsługa (głosowa lub za pośrednictwem touchpadu).

Mercedes EQV 300

Mercedes EQV 300 – naszym zdaniem

EQV choć bazuje na spalinowym modelu jest autem dopracowanym, aczkolwiek nie tak uniwersalnym jak klasa V. Idealnie sprawdzi się jako pojazd do wożenia klientów hotelu, których trzeba odebrać z lotniska lub odwieźć na spotkanie biznesowe w mieście lub jego bliskiej okolicy. Podróżni docenią w nim doskonałe wyciszenie kabiny, brak hałasu typowego dla napędu spalinowego oraz zagwarantowany przez pneumatyczne zawieszenie wysoki komfort jazdy. Muszą się jednak liczyć z dużymi wydatkami. Cena testowego modelu wraz z wyposażeniem dodatkowym wynosiła 431 927 zł (brutto).

Czytaj też:
Szybki na stracie. Wolny na zakrętach
Czytaj też:
Ma niepowtarzalny styl. Ale, czy fajnie jeździ?

Galeria:
Test Mercedesa EQV 300 90 kWh
Źródło: Janusz Borkowski (Auto WPROST.pl), Mercedes-Benz