Sprawca wypadku na ul. Sokratesa nie zostanie aresztowany

Sprawca wypadku na ul. Sokratesa nie zostanie aresztowany

Dodano: 
Protest na ul. Sokratesa
Protest na ul. Sokratesa / Źródło: WPROST.pl
Choć prokuratura wnioskowała o 3-miesięczny areszt dla kierowcy BMW, który śmiertelnie potrącił pieszego na ul. Sokratesa na Bielanach w Warszawie, to sąd zdecydował o tym, że pozostanie on na wolności i będzie się musiał meldować na komisariacie (środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego).

Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę 20 października, po godz. 14 na przejściu dla pieszych przy skrzyżowaniu ulic Sokratesa i Sandora Petofiego w Warszawie. Samochód marki BMW potrącił mężczyznę i wózek prowadzony przez kobietę. Mężczyzna zmarł na miejscu, a dziecko odniosło obrażenia. Para przechodziła przez ulicę na pasach.

Jak informowali świadkowie zdarzenia, których relacje cytują poświęcone lokalnym sprawom mieszkańców Bielan profile na Facebooku „jeden z samochodów zatrzymał się przed liniami pasów, natomiast drugi z dużą prędkością potrącił mężczyznę, jednocześnie przewracając wózek z dzieckiem, prowadzony przez kobietę, która również przechodziła na drugą stronę ulicy”.

TVN Warszawa przekazało, powołując się na relację świadka, że to mężczyzna w ostatniej chwili odepchnął wózek, dzięki czemu uratował życie swojego 3-letniego dziecka. Sam został potrącony z taka siłą, że jego ciało poleciało kilkanaście metrów dalej. W sieci pojawiło się nagranie z kamery zamontowanej w innym aucie, ale ze względu na drastyczność, nie chcemy go pokazywać.

Sprawcą potrącenia okazał się kierowca BMW. Był trzeźwy. Prokuratura złożyła wniosek o jego aresztowanie na 3 miesiące, jednak sąd go nie uwzględnił i zdecydował o dozorze. Czy prokuratura złoży zażalenie na decyzję sądu okaże się po przeanalizowaniu pisemnego uzasadnienia decyzji.

Tymczasem na ulicy Sokratesa odbyła się w poniedziałek demonstracja „Protest przeciwko zabijaniu pieszych na drogach”, mający na celu, by droga została przebudowana. W tym miejscu nie pierwszy raz doszło do niebezpiecznej sytuacji, która tym razem skończyła się tragicznie. – Oczywiście zgadzamy się z tym, że jest potrzeba poprawy bezpieczeństwa w tym miejscu. I wiemy to nie od wczoraj. Nie odmawialiśmy nigdy zasadności tych postulatów, natomiast te, które były zgłaszane w budżecie obywatelskim i mogły nam zapewnić pieniądze na realizację, nie zyskały poparcia odpowiedniej liczby mieszkańców – powiedział Mikołaj Pieńkos z Zarządu Dróg Miejskich w rozmowie z dziennikarzami Wirtualnej Polski.

„Czy na ul. Sokratesa musiał zginąć człowiek? Wydarzył się straszny śmiertelny wypadek na ul. Sokratesa na Bielanach. Zabity na pasach został ojciec dziecka, który najprawdopodobniej uratował je wypychając wózek na chodnik” – pisze Miasto Jest Nasze na Facebooku.

„Ulica Sokratesa jak w soczewce skupia wszystkie grzechy i zaniedbania Ratusza w sprawie bezpieczeństwa” – dodano. W dalszej części wpisu dokładnie wypunktowano, w jaki sposób mieszkańcy zabiegali o poprawę bezpieczeństwa.

Czytaj także:
88-latek potrącił dwie staruszki i… uciekł z miejsca wypadku

Źródło: Prokuratura Okręgowa

Czytaj także