Co dziesiąty Polak twierdzi, że jeździł samochodem elektrycznym. Ilu się myli?

Co dziesiąty Polak twierdzi, że jeździł samochodem elektrycznym. Ilu się myli?

Samochód elektryczny
Samochód elektryczny Źródło: VW
Co drugi polski respondent, który twierdzi, że jeździł samochodem elektrycznym, tak naprawdę miał do czynienia z autem hybrydowym, wynika z badania przeprowadzonego przez InsightOut Lab we współpracy z marką Volkswagen.

Badanie miało zweryfikować, ilu spośród ankietowanych Polaków chciałoby mieć samochód elektryczny. Efektem był raport o wymownym tytule „Co drugi Polak chciałby mieć samochód elektryczny” – 52 proc. badanych zadeklarowało chęć posiadania auta na prąd. Bardzo istotną kwestią jest fakt, że w pytaniach dotyczących np. planów zakupu samochodu elektrycznego, wyraźnie zaznaczono, że chodzi wyłącznie o auta w pełni elektryczne.

Oto przykład jednego z takich pytań: Wyobraź sobie, że planujesz zakup samochodu (lub może właśnie planujesz taki zakup). Czy weźmiesz pod uwagę zakup samochodu w pełni elektrycznego, czyli takiego, który posiada napęd wyłącznie na prąd (bez baku z paliwem)?

Dlaczego to tak istotne? InsightOut Lab zapytał ankietowanych w ramach swoich badań, czy kiedykolwiek mieli oni okazję jechać autem na prąd jako kierowca. Co dziesiąty ankietowany stwierdził, że tak. Biorąc pod uwagę liczbę „elektryków” w Polsce, wartość ta wydawała się być nieprawdopodobna, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że z jednego samochodu dostępnego w ramach carsharingu korzysta wiele osób. Kolejne pytanie z tego samego badania wyjaśniło, skąd tak duży odsetek osób twierdzących, że miało okazję jeździć samochodem elektrycznym.

Samochód elektryczny

Osobom, które pozytywnie odpowiedziały na powyższe pytanie (co dziesiąty ankietowany), zadano pytanie dodatkowe: Jakim rodzajem auta z napędem elektrycznym miałeś okazję jechać jako kierowca? Tylko co trzecia (35 proc.) stwierdziła, że jeździła autem „wyłącznie elektrycznym, czyli takim ładowanym za pomocą wtyczki”. Większość (51 proc.) za auto elektryczne uznała „auto hybrydowe, czyli takie zarówno na prąd jak i na paliwo”. 14 proc. nie potrafiło odpowiedzieć na to pytanie. Najważniejszy wniosek z tego badania jest więc jasny: znaczna część Polaków stawia znak równości pomiędzy samochodami hybrydowymi i elektrycznymi.

Hybryda a samochód elektryczny

Wśród samochodów hybrydowych wyróżniamy m.in. HEV (Hybrid Electric Vehicle) oraz PHEV (Plug-in Hybrid Electric Vehicle). W tych pierwszych silnik spalinowy wspierany jest przez niewielki silnik elektryczny, np. podczas ruszania. Klasyczne hybrydy w czasie jazdy potrafią co prawda korzystać wyłącznie z silnika elektrycznego, ale tylko przez krótki czas i przy bardzo delikatnym obchodzeniu się z gazem. W HEV nie ma możliwości naładowania baterii ze źródła zewnętrznego – bateria ładowana jest w czasie hamowania i podczas pracy silnika spalinowego.

Hybryda PHEV

Hybrydy typu plug-in (PHEV) mają większe baterie i mocniejsze silniki elektryczne, które nie służą jedynie do wspierania silników spalinowych. W pełni naładowane baterie pozwalają przejechać kilkadziesiąt kilometrów wyłącznie za sprawą energii elektrycznej (około 50 kilometrów). Podobnie jak zwykłe hybrydy, hybrydy plug-in również odzyskują energię podczas hamowania, ale dodatkowo można je ładować ze źródeł zewnętrznych, np. z domowego gniazdka. W zamyśle hybrydy typu plug-in to na co dzień auta elektryczne, z opcją wykorzystywania silnika spalinowego w dłuższych trasach lub po rozładowaniu baterii. Różnice pomiędzy HEV a PHEV są zatem kolosalne, choć oba rodzaje napędu kryją się pod wspólnym pojęciem „hybrydy”.

Prawdziwy „elektryk”

Trzecią, zupełnie niezależną grupą zelektryfikowanych aut, są samochody w pełni elektryczne (BEV – Battery Electric Vehicle lub po prostu EV – Electric Vehicle). Można tak nazywać wyłącznie te pojazdy, które do napędu nie wykorzystują – nawet opcjonalnie – silnika spalinowego i które ładuje się ze źródła zewnętrznego. Tylko te samochody, spośród wymienionych wcześniej grup, można nazywać elektrycznymi.

Czytaj też:
Koniec z hulaj dusza na hulajnodze
Czytaj też:
Auto elektryczne naładujesz od dziś także pod Kauflandem