Wrzesień zwykle należy do najważniejszych miesięcy dla chińskiej branży motoryzacyjnej. Tym razem oczekiwane ożywienie nie nadeszło. Jak podaje serwis Nikkei Asia, powołując się na dane Chińskiego Stowarzyszenia Samochodów Osobowych (CPCA), sprzedaż samochodów osobowych zmalała o 28 proc. rok do roku. To najmocniejszy spadek w tym roku. Problemy widać również w salonach. W ankiecie CPCA ponad jedna trzecia dealerów przyznała, że sezonowy wzrost sprzedaży w ogóle się nie pojawił. Konsumenci odkładają zakupy, a „złoty” miesiąc nie przyniósł oczekiwanego odbicia.
Rekordowe 67 proc. udziału, ale elektryki też tracą
Największe załamanie dotknęło samochody spalinowe. Ich sprzedaż spadła o 43 proc. rok do roku, do 534 tys. sztuk. Słabsze wyniki odnotowały także auta elektryczne i hybrydy typu plug-in: sprzedaż tej grupy zmniejszyła się o 16,7 proc., do 1,08 mln pojazdów.
Jednocześnie udział elektryków i hybryd plug-in w miesięcznej sprzedaży nowych aut osiągnął rekordowe 67 proc. Ten wynik wymaga jednak ostrożnej interpretacji. Nie wynika ze wzrostu liczby sprzedanych pojazdów tej grupy, lecz z dużo głębszego spadku w segmencie aut spalinowych.
BYD i Geely zyskują za granicą. W Chinach odwrotny trend
Na tle słabnącego rynku krajowego wyróżniają się wyniki eksportowe. BYD zwiększył we wrześniu sprzedaż eksportową o 154 proc. rok do roku, a Geely o 162 proc. W tym samym czasie ich sprzedaż w Chinach zmalała odpowiednio o 13 proc. i 20 proc.
Zestawienie tych wyników pokazuje, dlaczego zagraniczne rynki zyskują znaczenie dla chińskich producentów. Zdaniem ekspertów silny eksport może jednak tylko w ograniczonym stopniu zrekompensować osłabienie popytu w kraju. Oczywiście oznacza to walkę na europejskim i innych rynkach, również pomiędzy chińskimi markami.
Mniej dopłat i ulg. Co hamuje zakupy samochodów?
Analitycy Nomury wiążą spadek popytu z ograniczaniem rządowych dopłat do wymiany pojazdów oraz wygaszaniem ulg podatkowych. Słabsze wsparcie dla kupujących wskazują jako przyczynę pogorszenia sytuacji na chińskim rynku. Z kolei ekspansji zagranicznej chińskich aut mają sprzyjać wysokie ceny paliw wynikające z konfliktu na Bliskim Wschodzie. Według ekspertów ten impuls nie wystarczy jednak, by w pełni wyrównać straty na rynku wewnętrznym.
Czytaj też:
Wojsko zakazuje wjazdu chińskim samochodom. Wskazuje konkretne marki
